Zabójcze autorki
Młode pisarki odważnie tworzą nową jakość polskiego kryminału.
Po latach męskiej dominacji w literaturze kryminalnej rodzi się nowy fenomen – wielowątkowe powieści pisane przez kobiety. Do uznanych nazwisk, jak Marek Krajewski, Zygmunt Miłoszewski, Mariusz Czubaj, pora dodać nowe: Katarzyna Bonda i Gaja Grzegorzewska.
Obie, choć publikują od lat, właśnie wydały przełomowe powieści. Tworzą nietuzinkowe i pogłębione psychologicznie postaci, oryginalnie skonstruowane fabuły, będące intelektualną i emocjonalną przygodą. Ich książki trafiają w modę na opasłe historie, w których można się zatracić. Są konkurencją dla bardzo lubianych pisarek zagranicznych: Asy Larsson, Camilli Lackberg czy Hilary Mantel.
Ani faceci, ani kobietki
Katarzyną Bondę (rocznik 1977), autorkę, scenarzystkę i dokumentalistkę, na „królową polskiego kryminału" namaścił przy okazji niedawnej premiery jej piątej powieści „Pochłaniacz" Zygmunt Miłoszewski, gwiazdor gatunku.
– Na początku moja dbałość o...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



