Prawników jak Chińczyków
Tak, zdaniem zawartym w tytule tego komentarza, z przekąsem odpowiedział mi członek zarządu sporej spółki zapytany o to, kto będzie obsługiwał od strony prawnej pewne przedsięwzięcie. Wyjaśnił, że chętni do pracy pchają się drzwiami i oknami, za każde pieniądze. I to on tu rządzi i dzieli.
Prawdę powiedziawszy, trochę mnie zezłościła ta jego buta księcia rzucającego jałmużnę żebrakom. Muszę jednak przyznać, że z pracą dla prawników, szczególnie tych młodych, przestało być wesoło.
Choć rynek jest już potwornie zatkany, na aplikacje nadal walą tłumy. Pytanie – po co?
Gwoli jasności. Po pierwsze – absolutnie popieram otwarcie dostępu do aplikacji....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)