Włoch nie umie przebaczać
Giuseppe Verdi „Stiffelio”. Najsłynniejszy kompozytor też pozostawił po sobie opery, o których świat nie pamięta
„Stiffelio” powstał w okresie, gdy Verdi był w świetnej formie, tuż po nim skomponował przecież jedno ze swych arcydzieł – „Rigoletto”. Prapremiera odbyła się w 1850 r. w Trieście, potem jednak kompozytor dokonywał przeróbek dla potrzeb kolejnych inscenizacji, gdy rok później „Stiffelia” wystawiono w Rzymie, a następnie w Wenecji. W 1855 r. dzieło pojawiło się też na scenie w Neapolu, ale Verdi wciąż był niezadowolony, mimo że libretto napisał dla...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
