Zrobiła karierę, bo nie miała konkurencji
Marek Skrobecki reżyser filmów animowanych
Rz: Myszka Miki jest dziś jedną z najważniejszych ikon popkultury. Jak pan myśli, dlaczego?
Marek Skrobecki: Bo od tej myszki zaczęła się animacja rysunkowa. To postać, która na przestrzeni lat przeszła ogromną metamorfozę. Pierwsze kroki stawiała w wersji czarno-białej i wyglądała zupełnie inaczej niż dziś.
W każdej ze swych wersji była jednak uwielbiana i zaszła bardzo daleko, bo przed 80 laty po prostu nie miała konkurencji. Wówczas prócz Disneya tylko Warner Bros robił filmy animowane.
Czy dziś...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
