Futro ***
Twórcy filmu w klasyczny schemat fabularny wpisali ostrą satyrę, przeobrażającą się w groteskę, na rodzimą nowobogacką inteligencję, której w postpeerelowskiej rzeczywistości udało się dorobić.
Debiutancki film Tomasza Drozdowicza, według scenariusza Beaty Hyczko, to podmiejska wersja głośnego przed kilku laty „Wesela“ Wojciecha Smarzowskiego, operująca podobnym czarnym konturem i mocno spłaszczoną wizją świata.
Widoczne też na pierwszy rzut oka inspiracje kinem Roberta Altmana czy „Kontraktem“ Krzysztofa Zanussiego nie zahamowały zbyt mocno własnej inwencji twórców....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
