Z Krakowa do domu
Raduje się serce, raduje się dusza, gdy Pierwsza Kadrowa na wojenkę rusza... – śpiewali strzelcy Piłsudskiego już pierwszego dnia po wymarszu z Krakowa
Wedle świadectw uczestników owego słynnego marszu piosenka powstała dzięki wesołemu nastrojowi, który ich ogarnął, gdy dostali od intendenta bułki z kiełbasą. Słowa układał i między kolejnymi kęsami wyśpiewywał Tadeusz Ostrowski „Oster”. Strzelcy tak się rozochocili, że w piątej zwrotce obiecywali sobie:
Kiedy pobijemy
Po drodze Moskali
Ładne warszawianki
Będziem całowali.
To nie desant złożony...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
