Warto postawić na rzadkie walory
Wywiad z Jeremim Mielnikiem, ekspertem Polskiego Związku Filatelistycznego
RZ: Znaczek jest mały, łatwy w przechowywaniu, a jednocześnie bardzo cenny. Wydaje się świetnym przedmiotem inwestycji.
Jeremi Melnik: Tak właśnie myśli wiele osób. W Polsce w ciągu ostatnich pięciu lat ceny rzadkich walorów znacząco wzrosły. Ten sposób inwestowania wymaga jednak świetnej znajomości tematu. Nawet najwięksi filateliści popełniają błędy.
Jeden z czołowych kolekcjonerów kilkanaście lat temu sprzedał ze sporym zyskiem bodaj największy na świecie zbiór Rosji (głównie okres sprzed rewolucji październikowej). Nie przewidział, że w krótkim czasie wybuchnie moda na te walory i Rosjanie zaczną je skupować po coraz wyższych cenach. Krótko mówiąc, gdyby zaczekał, zarobiłby kilkaset tysięcy dolarów więcej.
Mówimy o filatelistycznym wielkim świecie. A jak jest na rynku polskim?
Przed 1989 r....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
