Polskie biuro podróży zapłaci za śmierć turystów w Egipcie
Biuro odpowiada za bezpieczeństwo uczestników wycieczek fakultatywnych, jeśli nie zaznaczyło, że to nie ono je organizuje.
Sprawa, którą zajmował się Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, dotyczyła polskich turystów, którzy na miejscu, jak kilkanaście innych osób, wykupili wycieczkę fakultatywną do zatoki Abu Dabbab, by oglądać żółwie. Podczas źle zorganizowanej wyprawy utonęło małżeństwo. Sąd uznał, że biuro musi wypłacić ich dzieciom zadośćuczynienie.
Itaka, która organizowała wakacje, o możliwości wykupienia wycieczki fakultatywnej do Abu Dabbab informowała w swoim katalogu. Turyści otrzymali także pisemną informację od rezydentki. To ona...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)