Tadeusza Różewicza nauka chodzenia
"Moja szara strefa/ powoli obejmuje poezję”, pisze Tadeusz Różewicz w jednym z wierszy, które znalazły się w jego najnowszym wyborze „nauka chodzenia/gehen lernen”. Przywołuję ten cytat nie dla językowych analiz utworu, raczej odbieram go jako pewnego rodzaju hasło przyświecające projektantom książki.
To pozycja nietypowa, bardziej bibliofilska niż obliczona na szeroki rynek. Wiersze w niej zebrane – niewiele ich, raptem 18 – są znane, niektóre mają nawet kilkadziesiąt lat, jak „Opowieść o starych kobietach”. Dobrane są jednak w przemyślany sposób, także tytuł wskazuje na redakcyjną koncepcję: to nauka chodzenia przez życie, ciągłej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
