Po co są limity długu
Jeśli dobrze pójdzie, to w przyszłym roku dług publiczny zamknie się tuż poniżej granicy 55 proc. PKB. W kolejnych dwóch latach podobnie. Takie są przynajmniej ostatnie prognozy rządu
W tym scenariuszu nie ma miejsca na żadne nagłe, niespodziewane zjawiska. Czyli najbliższe trzy lata to balansowanie na linie, przy założeniu, że sytuacja gospodarcza na świecie będzie się powoli poprawiać. Jeśliby jednak nagle, np. w grudniu, nastąpiło gwałtowne załamanie światowych indeksów, to choćby poprzez kurs walutowy dług może przekroczyć magiczną granicę 55 proc. W takim przypadku budżet na rok po ogłoszeniu tego wyniku musi być zbilansowany. Gdyby więc tak się...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)