Problem z zasiłkiem po poronieniu
Pracownicy, która urodziła martwe dziecko, przysługuje osiem tygodni macierzyńskiego. Formalności utrudniają uzyskanie finansowego wsparcia kobiecie, która straciła ciążę
Większość matek po poronieniu dziecka idzie na zwolnienie lekarskie, bo nie wie, że może się ubiegać o udzielenie ośmiu tygodni macierzyńskiego. Gwarantuje im to natomiast art. 1801 § 1 kodeksu pracy. Przewiduje on, że zarówno w przypadku urodzenia martwego dziecka, jak i jego zgonu przed upływem ósmego tygodnia życia, kobieta ma prawo do takiego urlopu.
Aby jednak skorzystać z finansowego wsparcia, trzeba przedstawić akt urodzenia potomka. A uzyskanie go nie jest możliwe, jeśli lekarz nie wystawi stosownego dokumentu dla urzędu stanu cywilnego. Część medyków odmawia wystawiania zgłoszenia do urzędu, powołując się na niemożność ustalenia płci i wagi nienarodzonego dziecka. W praktyce to, czy kobieta po poronieniu może skorzystać z urlopu macierzyńskiego, zależy więc od decyzji lekarza.
Aby odzyskać równowagę
Kodeks pracy przewiduje, że w razie urodzenia martwego dziecka lub jego śmierci przed upływem ośmiu tygodni życia, pracownica ma prawo do urlopu macierzyńskiego w wymiarze ośmiu tygodni po porodzie, nie krócej jednak niż przez siedem dni od dnia zgonu dziecka. Jeśli ciąża była mnoga, kobieta ma prawo do urlopu w wymiarze stosownym do liczby dzieci, które żyją.
Oznacza to, że jeśli pracownica urodzi bliźniaki, a jeden noworodek...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta