E-urząd musi być dla ludzi
Tadeusz Kościński | Do tej pory cyfryzacja była prowadzona tak, jakby każde ministerstwo było oddzielnym „księstwem", a administracją trzeba zarządzać jak korporacją – mówi wiceminister rozwoju.
Rz: Rusza program budowy e-administracji, który ma ułatwić kontakt obywatela z urzędami. Jaki jest tego cel krótko- i długoterminowy?
Tadeusz Kościński: Chcemy, żeby w perspektywie od trzech do pięciu lat połowa obywateli 80 proc. swoich kontaktów z administracją mogła realizować przez internet. Jeśli chodzi o przedsiębiorstwa zakładamy, że co najmniej 60 proc. spośród 1,8 mln funkcjonujących firm będzie na co dzień korzystało z rozwiązań dostępnych na portalu biznes.gov.pl. Chcemy, aby te kontakty nie sprowadzały się tylko do realizacji procedur związanych z prowadzeniem biznesu, ale by przedsiębiorcy korzystali również z bazy wiedzy.
Jaka jest w tym rola Ministerstwa Rozwoju?
Mamy być koordynatorem polityki gospodarczej. Dążymy do tego, aby polska gospodarka była bardziej innowacyjna i konkurencyjna. Nie osiągniemy tego bez sprawnego państwa, dlatego szybki i wygodny dostęp do cyfrowych usług publicznych jest ważnym komponentem opracowanego przez nas „Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju". Konkretne rozwiązania wypracowujemy w ramach programu Cashless/Paperless Poland, który wyznacza główne kierunki rozwoju e-państwa i cyfryzacji gospodarki.
To nowa jakość, bo do tej pory cyfryzacja była prowadzona tak, jakby każde ministerstwo było oddzielnym „księstwem", tymczasem administracją trzeba...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
