Rodzimi przedsiębiorcy łatwym celem dla cyberprzestępców
Choć dwie trzecie firm obawia się hakerów i wirusów, a w konsekwencji utraty danych, to aż 75 proc. tych z sektora MŚP nie stosuje systemów ochrony dokumentów.
DDoS, malware, phising, ransomware– te nazwy wciąż niewielu z nas coś mówią. Eksperci przekonują, że ten brak świadomości to duży problem, bo ich ofiarą pada coraz więcej komputerów i urządzeń mobilnych podłączonych do internetu. Chodzi oczywiście o wirusy, konie trojańskie czy tzw. robaki tworzone przez cyberprzestępców w celu blokowania naszych serwerów bądź też kradzieży wrażliwych danych.
Jak pokazują badania, szczególnie narażone na takie ataki są firmy. Oczywiście na celowniku są te największe, bo tam też znajdują się najcenniejsze informacje, one też dysponują największymi pieniędzmi, które hakerzy mogą wykraść. Ale...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
