Czy nie skasować fikcji doręczeń pism sądowych
Zastępcze, a więc poniekąd fikcyjne doręczenia przesyłek sądowych od lat są krytykowane. Elektronika może pomóc z nich zrezygnować.
Marek Domagalski
Z wnioskiem o zniesienie domniemania doręczenia do ministra sprawiedliwości zwrócił się Piotr Liroy-Marzec, poseł z ruchu Kukiz'15.
– Od kilku lat polskie sądy odchodzą od zasady obiektywizmu w ocenie dowodów. Szczególnie dużo nadużyć powoduje regulacja, że dwa razy awizowane pismo sądowe uznaje się za prawidłowo doręczone i wywołujące skutki prawne – wyłuszcza swój postulat poseł. – Strony procesu nierzadko podają dowolne adresy uczestników, co w połączeniu z trudnością zweryfikowania przez pocztę aktualności adresu tworzy strefę ogromnych nieprawidłowości. Wnoszę więc o podjęcie prac legislacyjnych nad zniesieniem „domniemania doręczenia korespondencji" na rzecz faktycznego jej doręczania – napisał poseł do ministra sprawiedliwości.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie dostrzega jednak...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)