Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Jeszcze bardziej puste miejsca

24 grudnia 2009 | Życie Warszawy | Piotr Szymaniak
Kasia i Sylwia Rosłaniec czekają na ojca, Krzysztofa  Zaginął 13 lutego 2006 roku. Ma 51 lat, 175 cm wzrostu, oczy niebieskie. Brak znaków szczególnych
źródło: archiwum prywatne
Kasia i Sylwia Rosłaniec czekają na ojca, Krzysztofa Zaginął 13 lutego 2006 roku. Ma 51 lat, 175 cm wzrostu, oczy niebieskie. Brak znaków szczególnych
Diana Kanabus z rodziną szuka babci Marianny Kanabus. Zaginęła 3 września 2009 roku. 88 lat
źródło: archiwum prywatne
Diana Kanabus z rodziną szuka babci Marianny Kanabus. Zaginęła 3 września 2009 roku. 88 lat
Małgorzata Wrzołek od trzech lat czeka na męża. Wojciech  Wrzołek zaginął 13 lipca 2006 roku. Ma 60 lat. 170 cm wzrostu, oczy zielone. Brak znaków szczególnych
źródło: archiwum prywatne
Małgorzata Wrzołek od trzech lat czeka na męża. Wojciech Wrzołek zaginął 13 lipca 2006 roku. Ma 60 lat. 170 cm wzrostu, oczy zielone. Brak znaków szczególnych

Dodatkowe nakrycie na wigilijnym stole to zwyczaj praktykowany niemal w każdym domu. Są rodziny, dla których pusty talerz nabiera szczególnego znaczenia. A same święta, z założenia radosne, są wyjątkowo trudne

To będzie już czwarta Wigilia, odkąd Małgorzata Wrzołek zamiast jednego pustego talerza kładzie na stół dwa. Jeden dla niespodziewanego gościa, drugi dla tego najbardziej wyczekiwanego. Męża, który zaginął w 2006 roku.

– Dzień, w którym widziałam go po raz ostatni, pamiętam minuta po minucie. Upał straszny, bo to lipiec, 13 zresztą. Zwykle najpierw się myję i ubieram, a potem dopiero siadam do śniadania. Wtedy, jakby wiedziona jakimś przeczuciem, tylko coś na siebie narzuciłam, by zjeść razem z Wojciechem, zanim wyjdzie do pracy – wspomina kobieta. – Po śniadaniu poszedł do kuchni, stanął przy oknie i patrzył w dal. Nie chciałam mu przeszkadzać, w końcu mężczyźni nie znoszą pytań w stylu: „O czym myślisz?”. Przemknął bezszelestnie, wziął teczkę, pocałował mnie zdawkowo i wyszedł.

To był ostatni dzień przed wyjazdem na urlop. Rano mieli wsiąść w samochód i pojechać do Austrii i Włoch. Do pracy nie pojechał, telefonu nie odbierał. Wieczorem syn znalazł na parkingu otwarte auto, z kluczykami, telefonem, teczką, kartami kredytowymi w środku. Zaczęła się gorączka poszukiwań.

Czasem tak bywa

– Zawiadomiliśmy policję, Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych Itaka, biegaliśmy po mieście i rozwieszaliśmy plakaty, koledzy syna założyli stronę internetową, szukali go koledzy z pracy, rodzina, znajomi, byliśmy u jasnowidza, w telewizji. Siostra wynajęła prywatnych...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 8507

Spis treści

Pierwsza strona

Zamów abonament