Biznes w sutannie
Coraz więcej parafii i zakonów próbuje zarabiać pieniądze na działalności komercyjnej. Benedyktyni mają sieć sklepów, bonifratrzy apteki, a parafia mariacka hotel
Biznes w sutannie ciągle kojarzy się głównie z sanktuariami, ruchem pielgrzymkowym czy dewocjonaliami. I rzeczywiście jest to biznes, choć niewielki. Najwięcej, bo ponad 4 miliony pielgrzymów rocznie przyciąga Jasna Góra. Łagiewniki i Licheń
– po 2 mln pielgrzymów.
– W Częstochowie zyski są niewielkie. Pielgrzymi przebywają w mieście kilka godzin, nie nocują, mają własny prowiant, dlatego nie zostawiają pieniędzy – tłumaczy Grzegorz Nienartowicz z Polskiej Izby Pielgrzymkowej. – Nie ma współpracy samorządów i Kościoła w promowaniu lokalnych sanktuariów i tworzeniu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)