W kolejce po katolickie wychowanie
Katolickie szkoły przyciągają nie tylko wierzących. Rodzice chwalą wychowanie, jakie oferują, i poziom nauki
W Krakowie do niektórych placówek katolickich ustawiają się kolejki. Tak było podczas rekrutacji do szkoły podstawowej prowadzonej przez siostry augustianki. Rodzice, którym zależy, by ich pociechy trafiły właśnie tam, nawet nocą czekali przed budynkiem.
– Poziom nauki jest znakomity, a dzieci bezpieczne – zapewnia jeden z ojców, znana w Krakowie postać. Zakonnice nie chcą natomiast rozmawiać o popularności szkoły. – Wystarczy, że nas inni chwalą – mówi „Rz” jedna z sióstr.
W takich szkołach rodzice próbują wpisywać na listy oczekujących na miejsce nawet dwuletnie maluchy. Tak jest w krakowskiej podstawówce im. Świętej Rodziny z Nazaretu prowadzonej przez Caritas.
– Najważniejszy nie jest poziom nauki. Interesuje mnie wychowanie i odpowiednia opieka – mówi Joanna Szarek, której trójka dzieci chodzi właśnie do Zespołu Szkół im. Świętej Rodziny. – To nieporównywalne ze szkołami, gdzie przemoc jest chlebem powszednim –...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)