Ballada o pięknie i kruchości życia
Film „Twenty”, dokument o dwóch dekadach Pearl Jam, jest znakomity, choć mógłby być o 20 minut krótszy
Na ekranie nie ma seksu, alkoholu ani narkotyków – nie licząc jednej chmurki marihuanowego dymu. Wedle stereotypów zespół, który w ten sposób podsumowuje 20 lat działalności, musi być nudny. Tymczasem jest znakomity, również dlatego, że zasłużył na miano najuczciwszego w historii rocka.
Historia Pearl Jam sportretowana przez Camerona Crowe'a, dzieli się na dwa etapy wyznaczone hasłem „Nie!" i pytaniem „Co?". „Nie" grupa z Seattle powiedziała Ticketmasterowi, rekinowi amerykańskiego show-...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
