Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Już gorzej chyba być nie może

13 maja 2015 | Rzecz o prawie | Jerzy Naumann
autor zdjęcia: Olga Majrowska
źródło: Rzeczpospolita

Coraz częściej „Dość tego!” mówią ludzie młodzi, którzy chcą lepiej urządzić sobie państwo. Cała nadzieja, że wraz ze zmianą pokoleniową odsunięci zostaną polityczni wichrzyciele, a na ich miejsce wejdą dobrzy gospodarze z instynktem propaństwowym.

Rz: Czy zgadza się pan z opinią, że w III RP przytłacza nas armia urzędników uzbrojonych w setki starych i nowych rygorów, w których często trudno dopatrzyć się sensu, za to ingerują ostro w naszą wolność? To np. zakaz ścięcia drzewka na działce pod astronomiczną karą.

Jerzy Naumann, adwokat: Rzeczywiście istnieje opinia, że mamy do czynienia z rozrostem biurokracji, a mówiąc ściślej, z jej szkodliwym przerostem. Widzę dwa źródła tego stanu rzeczy. Po pierwsze, gwałtownie rośnie liczba przepisów, które wymagają określonych procedur. Aby te mogły być dochowane, potrzebna jest coraz bardziej drobiazgowa praca urzędów, które wymuszają na nas podejmowanie rozmaitych kroków formalnych.

A po drugie?

Trzeba wskazać na stosunek obywateli do prawa jako takiego. Prawo nie cieszy się zaufaniem, lecz traktowane jest jak coś, co najlepiej omijać. Stąd lekceważący stosunek do prawa, które powszechnie określane jest jako głupie i niepotrzebnie komplikujące życie. Nie chcę tu wchodzić w zagadnienie jego jakości. Mówię tylko o społecznym, generalnym nastawieniu. Przytaczanie argumentu o dziedzictwie przeszłości to niepoważna już dzisiaj teza. Sprawa jest bardziej złożona.

Nie wystarczy po prostu powstrzymać biurokrację i ograniczyć „produkcję" prawa?...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10139

Wydanie: 10139

Spis treści
Zamów abonament