Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ustawa frankowa: plusy i minusy

20 października 2016 | Prawo | Zbigniew Drzewiecki Marcin Szymański

Zbigniew Drzewiecki, Marcin Szymański Prezydencki projekt zamyka pewien etap starcia na linii kredytobiorcy bank, choć nie rozwiązuje problemów kredytobiorców. Zaproponowane rozwiązania wymagają jednak doprecyzowania, tak aby nie budziły wątpliwości i nie działały na niekorzyść konsumentów – przekonują prawnicy.

Stare powiedzenie z korytarzy sądowych mówi, że najlepszą ugodą jest taka, z której obie strony są w równym stopniu niezadowolone. Biorąc pod uwagę wyraźne rozczarowanie frankowiczów prezydenckim projektem ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających z umów kredytu i pożyczki, a także nieskrywaną ulgę bankowców, trudno uznać ten projekt za bliski opisanego powyżej ideału.

Nie sposób zaprzeczyć, że projekt ustawy, którym w czwartek ma się zająć Sejm, nie odnosi się do istoty problemu powstałego w związku z masowo zawieranymi w latach 2006–2009 umowami kredytu waloryzowanego w stosunku do waluty obcej. Dotyczy to zarówno tzw. kredytów denominowanych, jak i indeksowanych, różniących się od siebie jedynie konstrukcją klauzul waloryzacyjnych. Tzw. spready walutowe, którymi zajęto się w projekcie ustawy, jakkolwiek nie pozbawione znaczenia, stanowią co najwyżej wierzchołek problemu, lecz bynajmniej nie jego sedno.

Niepełna ochrona

Najważniejsze problemy wiążące się z umowami o kredyt waloryzowany są dwa. Pierwszy z nich wynika z gwałtownego wzrostu kursu CHF, względem którego najczęściej dokonywano waloryzacji kredytów. Drugi związany jest z abuzywnym charakterem znaczącej części, jeśli nie większości, klauzul waloryzacyjnych zastosowanych w umowach kredytowych....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 10579

Wydanie: 10579

Spis treści
Zamów abonament