Ile zarobisz, dużo wydając za zakupy w sklepach
Im wyższe rachunki płacimy, tym bank więcej zyskuje. Natomiast my najczęściej nie musimy płacić za wydanie karty
Banki zwykle ograniczają się do tego, że zwalniają aktywnych użytkowników z rocznej opłaty za kartę kredytową. Miarą aktywności jest łączna wartość transakcji bezgotówkowych wykonanych w ciągu roku.
Najczęściej wymagany obrót to 12 tys. zł rocznie. Jednak w ING do zwolnienia z opłaty uprawnia już wydanie kartą 6000 zł w ciągu roku (średnio 500 zł miesięcznie), a w BGŻ zaledwie 350 zł miesięcznie. Natomiast w MultiBanku za darmo z karty może korzystać klient, który zapłaci nią przynajmniej 120 razy w ciągu roku (niezależnie od sumy). Podobnie działa partnerska karta BZ WBK i portalu Money.pl. Tu wystarczy pięć płatności miesięcznie, czyli 60 rocznie.
W cennikach kart debetowych coraz częściej pojawia się miesięczna opłata za nieużywanie karty do płacenia w sklepach. Opłata ta zwykle jest niewysoka (1 – 3 zł), a warunek, który ją znosi, łatwy do spełnienia, bo wystarczy zapłacić kartą do ROR 100 zł lub 200 zł miesięcznie. Może to być tylko kłopotliwe tylko dla osoby, która w portfelu oprócz karty debetowej ma też kredytową. Dlatego na wyróżnienie zasługuje pomysł BPH, skopiowany niedawno przez Pekao SA. W obu tych bankach z opłaty za kartę do ROR zwalniają płatności wykonane dowolną z dwóch kart: debetową lub kredytową.
12 tys. zł wydane rocznie zwykle zwalnia z opłaty za kartę kredytową
Inne rozwiązania...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta