Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Teledyskowa migrena

04 maja 2016 | Rzecz o prawie | Aleksandra Sewerynik
autor zdjęcia: Andrzej Kwedo
źródło: Fotorzepa

Słowo teledysk kojarzy się jednoznacznie z połączenia muzyki i obrazu. Początkowo rejestracji podlegały wykonania piosenek w programach telewizyjnych, następnie teledyski wyodrębniły się jako odrębna forma wyrazu, ściśle związana z branżą muzyczną.

Teledysk jest doskonałym narzędziem promocji artysty oraz jego twórczości, więc prawie każdy muzyk dąży do utworzenia wideo ze swoją piosenką. Dziś można spotkać się z wieloma rodzajami teledysków – od dopracowanych w każdym szczególe dzieł fabularnych poprzez taneczne klipy przepełnione wymyślną choreografią i efektami wizualnymi, po powracające do źródeł tzw. life sesje, które polegają na rejestracji specjalnie zaaranżowanej sesji nagraniowej. To szczególna forma, bo zazwyczaj teledysk polega na opatrzeniu obrazem studyjnego nagrania, które można znaleźć na płycie artysty. A na life sesji powstaje zupełnie nowe wykonanie. Do jego rejestracji zatrudniany jest jednak operator obrazu, montażysta, realizator dźwięku, zaplanowane są scenografia i kostiumy.

Ta różnorodność ma oczywiście odzwierciedlenie w strukturze praw do teledysku. W doktrynie zalicza się je do kategorii utworów audiowizualnych.

Zgodnie z art. 69 pr. aut. „współtwórcami utworu audiowizualnego są osoby, które...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 10436

Wydanie: 10436

Spis treści
Zamów abonament