Czabański: są naciski, żeby mnie odwołać
Rząd chce z mediami publicznymi zrobić porządek. Zlikwidować – mówi „Rz” Krzysztof Czabański
Rz: Podobno rada nadzorcza chce pana odwołać dziś ze stanowiska prezesa Polskiego Radia.
Krzysztof Czabański: Posiedzenie rady jest dziś i w sobotę. Niewątpliwie do takiej próby dojdzie.
Co ma być powodem?
Z podaniem powodu może być kłopot. Adam Hromiak, zastępca przewodniczącego rady rekomendowany przez Samoobronę, używa dwóch argumentów. Jeden to rzekome sfałszowanie przeze mnie protokołu z posiedzenia zarządu. Sprawa została prawdopodobnie właśnie po raz drugi już umorzona, więc nie brzmi to wiarygodnie. Drugi argument: że skorygowałem budżet radia na 2008 rok i założyłem w nim deficyt. Wynika to z faktu, że po deklaracjach rządu o likwidacji abonamentu gwałtownie spadły wpływy. Brakuje nam ponad 30 mln. A w 2009 r. będzie jeszcze gorzej. Na razie przejadamy pieniądze zaoszczędzone w poprzednich latach z przeznaczeniem na nowe...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
