Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Jak w XIX wieku powstawały spółki

11 czerwca 2014 | Rzecz o prawie | Agnieszka Lisak
źródło: materiały prasowe

Dziś w biznesie nikt nie używa słowa „honor". Liczą się szeroko rozumiane operatywność i kreatywność. Zupełnie inaczej było jeszcze przed stu laty – pisze radca prawny.

Ruch spółkowy narodził się w Europie w pierwszej połowie XIX wieku. Paradoksalnie pierwszymi wspólnikami nie były osoby majętne, ale gospodarze ziemscy, robotnicy, rzemieślnicy, chłopi (z niewielkimi wyjątkami).

Propagatorzy tej formy współpracy zauważali, że to właśnie dzięki spółkom można się dźwignąć z biedy.

W 1903 r. J. Krzyżowski wydał książkę pt. „O spółkach", w której zachęcał do ich zakładania. Jednocześnie laikom wyjaśniał w sposób nader prosty, na czym one polegają. No bo, przykładowo, człowiek posiadający 10 marek nie może otworzyć żadnego składu kupieckiego, ale jeżeli spotka tysiąc podobnych sobie biedaków i utworzy z nimi wspólnie jakieś przedsiębiorstwo kupieckie, to już będą dysponować pokaźną sumą 10 tys. marek na rozwój interesu. Zarazem uprzedzał, że decydując się na takie przedsięwzięcie, trzeba liczyć się z tym, że „będą się zewsząd odzywały głosy złowieszcze przeróżnych puszczyków", które wszystkich będą straszyły bankructwem. W co nie należy wierzyć.

Moralny kit

Zalety współpracy były ogromne. Taka kooperacja – jak zauważał autor – wytępiała „chwasty nienawiści i braku wzajemnego...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9861

Wydanie: 9861

Spis treści
Zamów abonament