Śmietnik na rynku gier
Tomasz Kutera, publicysta piszący o grach wideo.
Rz: Według prognoz ten tok będzie dla polskich producentów gier wideo znacznie lepszy od poprzedniego. Jak nasze gry wypadają na tle produkcji z innych krajów?
Tomasz Kutera: W Polsce utarło się przekonanie, że jesteśmy w tej dziedzinie wyjątkowi i cały świat nam zazdrości. Nie do końca można się z tym zgodzić, bo to rynek globalny i kraj pochodzenia gry nie ma dużego znaczenia – zwykłego gracza raczej to nie obchodzi. Ale już pod względem liczby firm produkujących gry, których jest u nas kilkaset, rzeczywiście wypadamy nieźle. Inne europejskie kraje, jak Francja, Włochy czy Hiszpania,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
