Kolejne sześć lat z Putinem
Stosunki między naszymi krajami zamarły w 2014 roku i nie ma jak ich odmrozić.
– Obecnie próba poprawy relacji z Moskwą ponad głowami i kosztem naszych wschodnich sąsiadów byłaby niebezpieczną mrzonką, a w dłuższej perspektywie – po prostu tragedią dla nas – powiedział „Rzeczpospolitej" poseł z sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz.
Nikt teraz nie wie, czego można się spodziewać po Władimirze Putinie, który w swej kończącej się trzeciej kadencji prezydenckiej doprowadził do nowej „zimnej wojny" z Zachodem. Jednocześnie najbardziej zagrożone przez niego są państwa będące naszymi wschodnimi sąsiadami, z którymi próbujemy ściśle współpracować.
Niezdecydowanie z obu stron
Konflikt, jaki wybuchł tuż przed wyborami prezydenckimi w Rosji między Londynem a Moskwą z powodu użycia przez służby specjalne Kremla broni masowego rażenia na terenie Wielkiej Brytanii, wróży jak najgorzej. Na usunięcie z Wysp 23 rosyjskich oficerów służb specjalnych pracujących jako dyplomaci Kreml odpowiedział zamknięciem brytyjskiego konsulatu w Petersburgu, zakazem działalności w Rosji British Council i również usunięciem 23 brytyjskich dyplomatów.
Żadna z przedwyborczych wypowiedzi Putina nie wskazuje, by chciał znów nawiązać dialog polityczny z państwami europejskimi – wręcz przeciwnie.
Unia i sojusz północnoatlantycki zaczęły...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
