Nowe lokale mocno konkurują z używanymi
Choć na stołecznym rynku wtórnym nie brak tzw. szybkich transakcji, sprzedawcy znów coraz dłużej czekają na klientów.
– Wielu właścicieli, wystawiając lokale na sprzedaż, ciągle chce testować rynek. Marnie się to dla nich kończy. Sami kalkulują, ile chcą zarobić na transakcji, i w efekcie proponują zawyżone ceny. Ich ogłoszenia czekają na chętnych latami – opowiada Joanna Lebiedź, właścicielka agencji nieruchomości Lebiedź.
Zdaniem Małgorzaty Czerwińskiej z biura Trend & Home Nieruchomości, jeśli właściciel ma atrakcyjne mieszkanie, w dobrej lokalizacji, o odpowiedniej wielkości i jest zdecydowany na transakcję, nie będzie czekać na nabywcę długo. Może podpisać umowę w ciągu miesiąca, jeśli stawka nie jest zawyżona.
Przeciętnie bowiem, według wyliczeń pośredników ze stołecznego MLS (systemu wielokrotnego oferowania nieruchomości), w Warszawie trzeba czekać...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)