Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Artystka słodka jak cukier i mocna jak rum

30 września 2013 | Kultura | Marek Dusza
Calypso Rose porwała warszawską publiczność.
autor zdjęcia: Marek Dusza
źródło: Fotorzepa
Calypso Rose porwała warszawską publiczność.

Sobotni koncert legendarnej Calypso Rose był największym wydarzeniem 9. Warszawskiego Festiwalu Skrzyżowanie Kultur.

Już wchodząc na scenę festiwalowego namiotu, 73-letnia Calypso Rose ostentacyjnie zrzuciła buty, by – jak to powiedziała w rozmowie z „Rz”– „lepiej czuć scenę i wyżej podskakiwać”. Ułatwiło jej to pierwszy kontakt z polską publicznością, która powitała ten gest owacjami.

– Jestem McArthy Lindy Sandy-Lewis Calypso Rose i mam 73 lata – krzyknęła i zaczęła się karaibska fiesta pod dyktando rytmów calypso, ale także reggae. Zaśpiewała swoje największe przeboje, które dawno już wypłynęły z małej wyspy Tobago, gdzie urodziła się Rose. – Wstańcie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9652

Wydanie: 9652

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij