Pod presją Chin
Do MSZ wpłynął protest ambasady chińskiej przeciwko nadaniu rondu na Woli nazwy Wolney Tybet. Potwierdził to wczoraj szef resortu Radosław Sikorski. Sprawą ronda radni pierwotnie mieli zająć się w czwartek na sesji, w dniu przyjazdu Dalajlamy, ale po piśmie z chińskiej ambasady nabrali wątpliwości. Do sprawy mają wrócić po Nowym Roku. Protybetańska fundacja Inna Przestrzeń zaapelowała do rajców, by wsparli inicjatywę i rondo Wolnego Tybetu powstało.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)