Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

„Lalka” namierzono, osaczono i zastrzelono dopiero w 1963 r.

11 maja 2011 | Żołnierze wyklęci | Maciej Rosalak
21 października 1963 roku o godz. 15.45 grupa operacyjna składająca się z dwóch oficerów SB i 35 funkcjonariuszy ZOMO otoczyła zabudowania.  Józef Franczak „Laluś” próbował – udając gospodarza – przejść przez linię  obławy. Gdy został wezwany do zatrzymania się, wydobył pistolet, oddał kilka strzałów i zaczął uciekać. Wykorzystując luki w linii obławy i osłonę  zabudowań gospodarskich, przebiegł ok. 300 metrów, po czym został  śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł. Po sekcji zwłoki trafiły do  bezimiennego grobu na lubelskim cmentarzu komunalnym
autor zdjęcia: Marek Szyszko
źródło: Rzeczpospolita
21 października 1963 roku o godz. 15.45 grupa operacyjna składająca się z dwóch oficerów SB i 35 funkcjonariuszy ZOMO otoczyła zabudowania. Józef Franczak „Laluś” próbował – udając gospodarza – przejść przez linię obławy. Gdy został wezwany do zatrzymania się, wydobył pistolet, oddał kilka strzałów i zaczął uciekać. Wykorzystując luki w linii obławy i osłonę zabudowań gospodarskich, przebiegł ok. 300 metrów, po czym został śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł. Po sekcji zwłoki trafiły do bezimiennego grobu na lubelskim cmentarzu komunalnym

Władze nazywały ich po prostu bandytami. Coraz więcej ludzi, zwłaszcza w miastach, zaczynało w to wierzyć.

Od wejścia Sowietów i zainstalowania reżimu komunistów mijały lata. III wojna nie wybuchła. Wybory zostały bezczelnie sfałszowane. Terror narastał, a Zachód nie upomniał się o los narodu będącego jego najwierniejszym sojusznikiem. W tej beznadziejnej sytuacji po amnestii z lutego 1947 r. wielu chłopców wyszło z lasu. Ile jeszcze można walczyć?

Ujawnienie nie oznaczało spokojnego życia. Polscy ubowcy, instruowani przez doświadczonych fachowców NKWD, założyli wszystkim kartoteki, inwigilowali, szykanowali, wtrącali do więzienia, mordowali, a przede wszystkim zmuszali szantażem do współpracy. W dzisiejszym odcinku spotkamy jakże licznych agentów spośród...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 8924

Spis treści
Zamów abonament