Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wojna domowa

11 maja 2011 | Publicystyka, Opinie | Michał Szułdrzyński
autor zdjęcia: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
autor zdjęcia: Mirosław Owczarek
źródło: Fotorzepa

W perspektywie zbliżających się wyborów zarówno przywódcy PiS, jak i PO nie mają żadnego interesu w tym, by osłabiać emocje – uważa publicysta „Rzeczpospolitej”

Sytuacja Polaków, zwłaszcza zainteresowanych sprawami publicznymi intelektualistów czy publicystów, stojących dziś przed wyborem taktycznego sojuszu z PiS lub PO, jest sytuacją doskonale znaną z polskiej historii. Już pod zaborami ścierały się ze sobą dwa stronnictwa. Jedno szans na niepodległość upatrywało we współpracy z carską Rosją, drugie – z Prusami czy Rzeszą Niemiecką. Analogicznie było podczas okresu międzywojennego. Choć istniało wówczas niepodległe państwo polskie, wobec szybkiego wzrostu sąsiednich potęg wiele czasu poświęcono na dyskusje, czy lepiej z Hitlerem iść na bolszewików, czy też razem z Kremlem walczyć z potęgą III Rzeszy. Gdy w 1939 roku Polska zniknęła z mapy, pytanie stało się jeszcze bardziej aktualne.

Najbardziej pouczający jest oczywiście los tych, którzy obie potęgi uważali za śmiertelne zagrożenie dla Polski i najpierw walczyli z okupantem hitlerowskim, potem próbowali podjąć walkę z sowieckim. Przez kilkanaście lat po zakończeniu wojny władza ludowa w lasach i katowniach organów Bezpieczeństwa Publicznego rozprawiała się z tymi, którzy chcieli po prostu Polski.

Powtórka z historii

Dziś sytuacja jest zdumiewająco podobna. Niektórzy wybierają PiS jako jedyną siłę, która będzie w stanie w Polsce zrobić porządek i dbać o rację stanu. I nawet jeśli nie potrafią się całkiem...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 8924

Spis treści
Zamów abonament