Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zaklinacze deszczu w akcji

11 maja 2011 | Nauka | Aleksandra Stanisławska
KROPELKA DO KROPELKI, AŻ POWSTANIE DESZCZ. By mogła powstać kropla opadowa, potrzeba około miliona kropel chmurowych, które łącząc się w całość, spadają na ziemię w postaci deszczu, śniegu lub gradu. Problem w tym, że krople chmurowe lgną do siebie niechętnie i są zbyt lekkie, aby mogły opadać. Pozostają niezwiązane dlatego, że nawet przy -15 st. C potrafią zachowywać stan ciekły. Potrzeba im bodźca, aby zaczęły zamarzać, łączyć się w krople opadowe i opadać na ziemię. Tym bodźcem są zarodki krystalizacji lub jądra kondensacji (skraplania), a dostarcza ich suchy lód, jodek srebra, pył cementowy czy gipsowy lub ciekły azot. Gdy za pomocą samolotów lub działek przeciwlotniczych rozpyli się te substancje w chmurze, powodują spajanie się mikrokropelek wody w kryształki lodu lub – zależnie od warunków – krople wody.
źródło: Rzeczpospolita
KROPELKA DO KROPELKI, AŻ POWSTANIE DESZCZ. By mogła powstać kropla opadowa, potrzeba około miliona kropel chmurowych, które łącząc się w całość, spadają na ziemię w postaci deszczu, śniegu lub gradu. Problem w tym, że krople chmurowe lgną do siebie niechętnie i są zbyt lekkie, aby mogły opadać. Pozostają niezwiązane dlatego, że nawet przy -15 st. C potrafią zachowywać stan ciekły. Potrzeba im bodźca, aby zaczęły zamarzać, łączyć się w krople opadowe i opadać na ziemię. Tym bodźcem są zarodki krystalizacji lub jądra kondensacji (skraplania), a dostarcza ich suchy lód, jodek srebra, pył cementowy czy gipsowy lub ciekły azot. Gdy za pomocą samolotów lub działek przeciwlotniczych rozpyli się te substancje w chmurze, powodują spajanie się mikrokropelek wody w kryształki lodu lub – zależnie od warunków – krople wody.

Rosjanie ostrzelali chmury z samolotów i pogoda znów dopisała podczas defilady w Dniu Zwycięstwa

Manipulowanie pogodą stało się już tradycją wśród mocarstw szykujących imprezy plenerowe. Chińczycy powstrzymywali deszcz podczas olimpiady w Pekinie, a Rosjanie od kilkudziesięciu lat rozpędzają chmury przed defiladą 9 maja.

Na zapewnienie bezchmurnego nieba nad placem Czerwonym władze wydały w tym roku 50 mln rubli. Wyglądało na to, że pogoda nie sprosta wymaganiom: zapowiadano nadejście frontu atmosferycznego mogącego nieść przelotne deszcze.

Dlatego rankiem 9 maja wzleciał w powietrze samolot szpiegowski, który przesłał dane na temat stanu nieba nad Moskwą. Zdecydowano o rozpędzeniu chmur...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 8924

Spis treści
Zamów abonament