Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Idziemy w życie bez trwogi...

11 maja 2011 | Żołnierze wyklęci | Dawid Golik
„Ogniowcy” a następnie żołnierze oddziału „Wiarusy”. Od lewej: Stanisław Bochniak „Zemsta”, Mieczysław Łysek „Grandziarz” i Stanisław Ludzia „Harnaś” zbiory
źródło: IPN
„Ogniowcy” a następnie żołnierze oddziału „Wiarusy”. Od lewej: Stanisław Bochniak „Zemsta”, Mieczysław Łysek „Grandziarz” i Stanisław Ludzia „Harnaś” zbiory
Dymitr Ilienko „Czarny” oraz Mieczysław Łysek „Grandziarz” (leży) jesienią 1947 r. zbiory
źródło: IPN
Dymitr Ilienko „Czarny” oraz Mieczysław Łysek „Grandziarz” (leży) jesienią 1947 r. zbiory
Partyzanci oddziału „Wiarusy” wiosną 1948 r. Od lewej:  Kajetan Samborski „Teściowa”, Tadeusz Dymel „Srebrny” i Edward Skórnóg „Szatan” zbiory
źródło: IPN
Partyzanci oddziału „Wiarusy” wiosną 1948 r. Od lewej: Kajetan Samborski „Teściowa”, Tadeusz Dymel „Srebrny” i Edward Skórnóg „Szatan” zbiory
Pochwyceni przez bezpiekę ostatni partyzanci oddziału „Wiarusy”: Jan Jankowski „Groźny” (stoi pierwszy z lewej) oraz Henryk Machała „Gryf” (pierwszy z prawej). Obok „Gryfa” stoi Marian Strużyński – agent UB o pseudnimie 7 zbiory
źródło: IPN
Pochwyceni przez bezpiekę ostatni partyzanci oddziału „Wiarusy”: Jan Jankowski „Groźny” (stoi pierwszy z lewej) oraz Henryk Machała „Gryf” (pierwszy z prawej). Obok „Gryfa” stoi Marian Strużyński – agent UB o pseudnimie 7 zbiory

Przez cały 1948 r. trwały obławy na oddział, w które zaangażowane były cztery powiatowe urzędy bezpieczeństwa publicznego, bezpieka z Krakowa oraz wojska KBW. Uderzały one jednak w próżnię

 

Śmierć Józefa Kurasia „Ognia" była ogromnym ciosem dla podziemia niepodległościowego na Podhalu. Wydawało się bowiem, że bez charyzmy i autorytetu tego dowódcy kontynuowanie działalności zbrojnej na tym terenie nie będzie możliwe. Jak się jednak okazało, jego śmierć nie złamała ducha oporu i już wiosną 1947 r. powstał oddział partyzancki „Wiarusy".

W skład zorganizowanego w połowie 1947 r. oddziału weszli zarówno dawni podkomendni „Ognia", jak też ludzie nowi, często związani podczas okupacji z Armią Krajową i Batalionami Chłopskimi. Wielu z nich skorzystało wcześniej z amnestii, a następnie było szykanowanych przez komunistów pod zarzutem „zatajenia" części swojej działalności. Zdarzały się też wypadki zabójstw ujawnionych „ogniowców" przez funkcjonariuszy UB. Decyzja o tym, czy zginąć „podczas próby ucieczki", z wyroku komunistycznego sądu albo w walce, z bronią w ręku, była dla żołnierzy podziemia oczywista. W ten sposób w szeregi „Wiarusów" wstępowało coraz więcej partyzantów, a o działalności grupy zaczęło być głośno w całym ówczesnym woj. krakowskim. Jak po latach pisali funkcjonariusze bezpieki: „Banda »Wiarusy« w stosunku do bandy »Ognia« była grupą ilościowo znacznie mniejszą, bo stanowiła zaledwie jedną dziesiątą część. Była jednak nie mniej groźna"....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 8924

Spis treści
Zamów abonament