TRENER MYLI SIĘ TYLKO RAZ
Jerzy Engel: Nic się nie zmieniło. Uważam, że dokonaliśmy wielkiego czynu, kwalifikując się do mundialu, i to w dobrym stylu - jako pierwsza drużyna w Europie. Piłkarskie mistrzostwa świata i Europy to przeżycie dla każdego - piłkarzy, trenerów, kibiców. Pamiętam, że dziennikarze też przyjechali dumni, iż mogą pisać i mówić o polskiej drużynie, a nie tylko o obcych. Po 16 latach nieobecności na mistrzostwach to było coś niebywałego i koreańska impreza pozostanie we mnie jako cudowne przeżycie.
Ale drużyna, która tak dobrze wypadła w eliminacjach, nagle przestała grać.Teraz wiem, że mistrzostwa nie mogły ułożyć się inaczej. Planem minimum było zdobycie czterech punktów - trzech w meczu z USA i jednego w pozostałych. Pokonanie gospodarzy na inaugurację było niezwykle ciężkim zadaniem, ale bardzo liczyłem, że właśnie wtedy zdobędziemy ten jeden punkt, który...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

