Bogaci nie chcą do Unii
Sprawa ta podzieliła rząd Islandii. Minister spraw zagranicznych Geir Haarde wypowiedział posłuszeństwo premierowi Halldorowi Asgrimssonowi, który zapowiedział, że położona na Atlantyku wyspa najdalej w 2015 roku powinna należeć do zjednoczonej Europy. Podzieliły się też trzy partie tworzące koalicję rządową: dwie popierają ministra, jedna premiera.
Kryzysy i podziały z powodu niedoszłej integracji nie są nowością w czterech ostatnich krajach zachodniej Europy odmawiających podporządkowania się Brukseli. Dwa lata temu społeczność francuskojęzyczna starła się z niemieckojęzyczną w referendum w sprawie przystąpienia Szwajcarii do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, czegoś w rodzaju przedsionka UE. Pierwsza była za, druga przeciw. Na swoim postawili przeciwnicy integracji. Do dziś nie może im tego wybaczyć Antoine Grosjean, dziennikarz "La Tribune de Geneve". - Zaszyli się w alpejskich dolinach do tego stopnia, że nie widzą, jak absurdalnie wygląda ta połać obcej ziemi w środku...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
