Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Warszawa – czy to naprawdę stolica?

22 maja 2009 | Życie Warszawy | Rafał Jabłoński
Sprawca całego zamieszania, Zygmunt III Waza, ma w Warszawie pomnik, który stał się jednym z symboli miasta. W Krakowie nie lubią tego władcy – bo i za co?  Pozbawił ich części  stołeczności
autor zdjęcia: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Sprawca całego zamieszania, Zygmunt III Waza, ma w Warszawie pomnik, który stał się jednym z symboli miasta. W Krakowie nie lubią tego władcy – bo i za co? Pozbawił ich części stołeczności

Właśnie mija 400 lat od ostatecznych przenosin rodziny królewskiej z Krakowa do Warszawy, co równoznaczne miało być z uznaniem tej ostatniej za stolicę. Jednakże trzeba było czekać aż 343 lata na sankcjonujący to akt prawny. A w Krakowie i tak się z tym nie pogodzili.

Rok 1609 zapisał się wybuchem wojny z Moskwą, a potem,

25 maja, przeprowadzeniem się króla do Warszawy. Niestety, problem stolicy nie został wtedy rozwiązany raz na zawsze. Niektórzy uważali, że miastem stołecznym jest to, w którym przebywa władca. No więc Warszawa powinna była być tą stolicą... ale niezupełnie.

Przedwojenna encyklopedia Trzaski, Everta i Michalskiego podaje, że stolicą jest główne miasto kraju. A Warszawa nim nie była, podobnie zresztą jak Kraków. Mieliśmy więc dwie stolice albo żadnej, jak kto woli.

Wszystko przez alchemików

W roku 1579 na polach podwarszawskiej Woli odbyła się pierwsza z wielu wolnych elekcji. Ale już koronacje miały miejsce na Wawelu. Więc nie tu szukać początku naszej stołeczności. Zdaniem niektórych miał on miejsce w 1595 r., kiedy to nieudany eksperyment alchemiczny dokonywany w przytomności króla, skończył się eksplozją i pożarem, który strawił całkiem pokaźną część królewskiego zamku na Wawelu. Zygmuntowi Wazie,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8324

Spis treści
Zamów abonament